posted by admin on Jan 12
Wydawało się jeszcze 1-2 lata temu, że każdy pomysł na konwergencję mediów jest dobry, żeby stworzyć nowy portal. Książki na komórce, społeczności filmowe w internecie, wideorozmowa na Skype, aby wymienić tylko kilka przykładowych technologii zeszłych kilkunastu miesięcy. YouTube poszedł za 1,6 mld US$ do Google’a, Jamba za 600 mln US$ do Murdocha. Te makro-liczby były magnesem dla wielu milionów koderów na całym świecie, osiągając punkt zwrotny w historii e-biznesu.
W tej chwili niemalże każda kombinacja treści oraz środka przekazu została wynaleziona. Od czasów regenezy dot.com’ów w postaci Web 2.0 programiści na całym świecie, od domorosłych fachowców aż do korporacji, wymyślają coraz nowsze wynalazki.
Jedne z nich są tylko przez autora uznawane za zbawienie świata, inne podbijają świat. Jedne są niedopracowane i nigdy nie wyjdą poza garaż, inne są przez profesjonalistów misternie przygotowywane na wyjście do klienta. Ale w kwestii Web 2.0, moje motto na 2008 rok brzmi:
Innowacja w Web 2.0 się wypaliła.
Przeglądając najnowsze doniesienia z rynku, dochodzę do wniosku, że króluje podrabianie, ulepszanie, kopiowanie oraz droższe i tańsze imitacje (hasło genuine imitation).Weźmy pod lupę społeczności internetowe “profesjonalistów”.
I tak mamy tutaj kilka kandydatów:
- Pierwowzór LinkedIn.com, uznany od Bangladeshu do San Francisco za portal No. 1
- Polski GoldenLine mocno naśladujący powyższy
- oraz profeo.pl, który jakimś cudem też ma powodzenie (ile polskich profesjonalistów, tyle portali, można by wnioskować).
Inny przykład? Społeczności “sentymentalne”:
- Pierwowzór classmates.com,
- niemieckie stayfriends.de oraz
- polskie nasza-klasa.pl.
I moje pytanie: gdzie tu innowacja i konwergencja się podziały? Dochodzę na powyższych przykładach, do prostego wniosku, że należy porównać amerykańskie/brytyjskie/indyjskie rankingi serwisów Web 2.0 z polskimi i zobaczyć, czego w Polsce jeszcze nie ma; następnie zarezerwować domenę, wdrożyć portal Web 2.0, skonfigurować i opublikować notkę prasową pt.: “Właśnie ruszył pierwszy w Polsce portal o tematyce X. W internecie amerykańskim taki serwis już działa od 5 lat i jest wart Y milionów dolarów. Oczekujemy, że niedługo niemiecki fundusz Venture Capital Z zakupi pakiet kontrolny nowego portalu za 15 milionów złotych”.
Empirycznie rzecz biorąc, możnaby bez problemu w totolotka wygrać, gdyby czas dał się cofnąć. Zatem gratulacje dla tych, którzy zawczasu nie angażowali się w innowacje, tylko trzymali się utartych wzorców.








